Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Witkowski. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Witkowski. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 6 sierpnia 2012

Nauka kontra religia

Nauka, fizyka i badania kosmosu dały ludzkości więcej popartych dowodami odpowiedzi na nurtujące nas pytania o to kim jesteśmy, skąd przychodzimy i dokąd zmierzamy, niż jakakolwiek religia.

Odkrycia naukowe stały w sprzeczności z prawdami objawianymi wcześniej przez religie. Po odkryciach naukowych sprzecznych z religią, teologowie się wycofywali lub eliminowali odkrywcę. Przez ostatnie tysiąclecia religie głosiły natchnione "bogiem" "prawdy", które w zderzeniu z odkryciami naukowymi okazywały się nieprawdziwe. Czyli w dowolnym momencie w swojej historii, religia zawsze wprowadzała wyznawców w błąd. W związku z tym:

Na jakiej podstawie można uwierzyć, że jakakolwiek dzisiejsza religijna "prawda" jest objawionym faktem a nie kolejnym błędem? Ekstrapolując zasadę permanentnej omylności religii, jest tylko jeden wniosek.

środa, 1 sierpnia 2012

Uśmiech losu

Czy nie możemy zachwycać się pięknem i głębią wszechświata? Gdy człowiek, przez pryzmat najnowszej wiedzy, dostrzeże piękno wszechświata i swoją zabawną wręcz nic nie znaczącą rolę w tym ogromie, to traci jakiekolwiek poczucie heroizmu własnego istnienia. Łapie się dystans do siebie, swojego życia i śmierci. Trzeba się cieszyć tu i teraz! A nie tracić życie na gapienie się jak ciele na obiecywaną lepszą przyszłość. Nie jesteśmy wyjątkowi, jesteśmy przypadkiem i dlatego cieszmy się tym co mamy. A mamy szczęście w ruletce istnienia, dzięki któremu trafiliśmy możliwość obserwowania tak wspaniałego i bezkresnego wszechświata z wszystkimi jego zapierającymi dech w piersiach zjawiskami. Czy potrzeba czegoś więcej? Czegoś „po życiu”? Żyjemy w prawdziwym raju - tu i teraz.

wtorek, 12 czerwca 2012

Igrzyska konsumpcyjnego populizmu

Zsumowałem ile wydaliśmy na same stadiony (czyli czysta konsumpcja) w stosunku do ilości Polaków (również dzieci):

Stadion Gdańsk:            863 000 000 zł
Stadion Poznań:            638 000 000 zł    (1150 zł na każdego mieszkańca Poznania)
Stadion Warszawa:     1 915 000 000 zł
Stadion Wrocław:          854 000 000 zł

sobota, 25 lutego 2012

Wyścig szczurów

Ludzie tracą samoświadomość. Tracą dystans do świata i siebie. Zanika myślenie refleksyjne. Padają wszelkie wyższe uczucia, cele, moralność i etyka. Na własne życzenie stają się wrakami. Paradoksalnie intelektualnie robią ogromny krok wstecz. Wyścigi szczurów...

piątek, 11 listopada 2011

niedziela, 3 października 2010

Wiara

Świetny dowód na tezę, którą postawiłem, że wiara w bóstwo jest produktem ewolucji:
http://wiadomosci.onet.pl/nauka/naukowcy-wiara-w-boga-moze-uratowac-zycie,1,3710049,wiadomosc.html
Te wyniki dowodzą tego, że ludzie wierzący dostawali w sferze psyche bardzo silne wsparcie pozwalające im zmagać się z różnymi codziennymi problemami i dylematami. O ile łatwiej psychicznie i przez to zdrowiej w sferze biologicznej jest przejść przez życie wierząc w coś lub kogoś.
A te ostatnie odkrycia dodają do tego jeszcze wykorzystanie mechanizmów identycznych jak w efekcie placebo. Genialne! Po prostu te osobniki ludzkie, które miały potrzebę wiary w bóstwo i w rezultacie wierzyły w nie, miały większą szansę na przeżycie i dłuższe życie – dzięki temu statystycznie mieli większą szansę mieć potomstwo z takimi samymi cechami jak oni (z potrzebą wiary). Jednym słowem potrzeba odnalezienia boga, została wpisana w nas w procesie ewolucji. Aż ciśnie się na klawiaturę, parafraza, że gdyby boga nie były to trzeba by go wynaleźć. Bo o ile łatwiej zabija się drugiego człowieka w imię Boga, albo o ile łatwiej podejmuje się działania niezgodne z własnym sumieniem, kiedy ktoś mówi, że tak powinien postępować każdy prawdziwy wyznawca ...

wtorek, 1 czerwca 2010

Zakład

Dlaczego Bóg nie może dzielić w swej ocenie ludzi na wierzących i niewierzących oraz „praktykujących” i „niepraktykujących”?

Gdyby Bóg (jakkolwiek byśmy go nie nazwali) w swej ocenie dzielił ludzi na wierzących oraz niewierzących to znaczyłoby, że jest próżnym bytem traktującym świat jak swoją zabawkę ze swoimi wielbicielami (potrzeba uznania i uwielbienia przez wiernych) a do tego przekupnym bytem (praktykujący oddający cześć Bogu otrzymywali by „gratyfikacje”) i przekupującym (składającym propozycje: dam wam zbawienie wieczne za wasze usługi uwielbienia).

niedziela, 27 września 2009

Zasada "16"

Jeżeli jakaś osoba miałaby 16 dzieci i każde z tych dzieci miałoby kolejne 16 dzieci i tak dalej, to w 5-tej linii dzieci ten pojedynczy ktoś będzie już miał jeden milion potomków. A ile potrzeba czasu na 5 linii potomków - optymistycznie licząc mogłoby wystarczyć nieco więcej niż 100lat. Czyli w taki sposób taki hipotetyczny ktoś rozprzestrzeniłby swoje geny na obszarze miliona ludzi - a ci jego potomkowie mieli by niektóre z jego cech.

Nie wierzycie? Sprawdźcie na kalkulatorze sami. Milion potomków...

czwartek, 3 września 2009

Zasada zachowania szczęścia

Suma zdarzeń szczęśliwych i nieszczęśliwych w życiu pojedynczego człowieka pozostaje stała.

Czyli każdemu wystąpieniu szczęścia w naszym życiu towarzyszy jakieś równoważne nieszczęście (lub suma małych nieszczęść o niewielkim znaczeniu) i na odwrót.

Człowiek szczęśliwy to taki, u którego szczęście objawia się w sferze życia, do której taki człowiek przywiązuje dużą wagę, a równoważące nieszczęścia występują w sferach dla takiego człowieka nieistotnych (najlepiej, gdy te nieszczęścia rozkładają się jeszcze na sumę małych niezauważalnych nieszczęść).

Jest to moja teza z przełomu szkoły średniej i początku studiów. Sprawdzona i potwierdzona.

Szczególny przypadek tej mojej zasady zachowania szczęścia został ujęty w ludowym przysłowiu: „Kto ma szczęście w kartach ten nie ma szczęścia w miłości”.

;-)

niedziela, 23 sierpnia 2009

Współcześni UBecy

Żyjemy w kraju, w którym niezawisłość poszczególnych elementów władzy jest fikcją. Dyrektorzy urzędów mogących represjonować Polaków byli i są niejednokrotnie windowani na stanowiska dyrektorskie za rządów różnych oszołomów i karłów moralnych, a dzisiaj traktują swoje stanowisko tak jak niegdyś UBecy: jako narzędzie represji politycznych - tak samo jak za dawnych czasów (pamiętacie jak w poprzedniej epoce Kuronia ścigały urzędy skarbowe i media za to, że popalał podobno drogie cygara?).
„Urzędy stosujące represje” zapytacie? W dzisiejszych czasach? Tak tak – takie urzędy nadal istnieją – urzędy gdzie niezwykle uciążliwe postępowanie przeciwko obywatelowi jest wszczynane uznaniowo przez dyrektora urzędu. A niestety są to czasy, w których tacy dyrektorzy zamiast pozostawać niezawiśli podejmują czasami współpracę jako tajni agenci w celu walki z przeciwnikami politycznymi i stają się współczesnymi UBekami. Gdzie tu tajemnica służbowa, gdzie tu niezawisłość?
Ironią jest fakt, że ci sami ludzie, ci sami dyrektorzy, pałają nieraz wielką nienawiścią do byłych UBeków – a dziś gdy ci ludzie dorwali się do władzy stali się bezwzględnymi pachołkami współczesnych karłów moralnych – psami gończymi stosującymi metody represji z tej byłej znienawidzonej przez nich epoki.

piątek, 31 lipca 2009

Biura podróży

Przedwczoraj słuchałem w radiu TOK FM audycji z prezesem jakiejś ogólnopolskiej izby turystyki. Audycja miała związek z corocznymi upadłościami biur podróży. Pan Prezes zaproponował rozwiązanie problemu, które gdyby odnosiło się do skorzystania z taksówki miałoby wyglądać tak:

czwartek, 30 lipca 2009

Sukces

„Na sukces w życiu składa się w jednej połowie szczęście, w drugiej połowie dobry bajer. A pozostałe niewielkie składowe to praca, wiedza i doświadczenie.”
Choć traktując je jak żart stworzyłem to powiedzenie wiele lat temu, to czy obserwując niektóre osoby nie macie wrażenia, że coś w tym powiedzeniu musi być?

środa, 22 lipca 2009

Blog

Myśl powinna trwać - pozostać wyryta na kamieniu.

A że nie mam rylca i nie znalazłem nikogo kto by mi go wraz z technologią udostępnił, to skorzystałem z bloga. W końcu na tym oparte są kolejne fale rozwoju - na przekazie wiedzy i informacji. A teraz? Trzecia fala. Globalizacja informacji. Blog - każdy może czerpać z każdego. Czyż nie pięknie się to wpisuje w znak dzisiejszych czasów?

Ale przede wszystkim, myśl spisana to myśl ułożona i „zdefragmentowana”. To mglista myśl w pełni uświadomiona. Próbując przekazać ją innym przedstawiamy ją też samemu sobie w nowym klarownym świetle. I już jej nie zapomnimy. I dlatego właśnie blog.